Moja podróż z Bogiem rozpoczęła się w Havlíčkůvie Brodzie, gdzie pracowałem, niestety po jakimś czasie wszystko zaczęło się psuć. Z zewnątrz moje życie wyglądało dobrze, ale w środku było bardzo mrocznie. Z tego powodu wróciłem do swojego rodzinnego miasta Ostrava i bardzo szybko znalazłem pracę w jednej firmie. W tej firmie po miesiącu pracy odbywała się wigilia pracownicza, na której niestety za dużo wypiłem i jakimś trafem wylądowaliśmy w domu naszego kolegi z pracy i tak się zaczęła moja przyjaźń z nim. W przeciągu następnych dwóch miesięcy nasza przyjaźń wzmocniła się. Jednego dnia miałem plan po pracy iść na siłownię, ale on zaprosił mnie na piwo. Nie lubię zmieniać planów, ale postanowiłem zgodzić się i pójść z nim – nie wiedziałem czemu. Po około dwóch piwach powiedział mi o Bogu i zaprosił mnie na niedzielne nabożeństwo. Dał mi nadzieję na zmianę w moim życiu, w którym aktualnie nie było mi dobrze. Co nocy gdy się kładłem, nie mogłem zasnąć – wątpiłem w sens życia, nie widziałem sensu wstawać rano, starać się w pracy, czy w relacjach. W sobotę wieczorem przed moim pierwszym nabożeństwem poszedłem na imprezę i graliśmy w bilard. Po jakimś czasie otworzyłem się podczas tego spotkania i powiedziałem, że mam dużą nadzieję na to że to niedzielne spotkanie zmieni moją sytuację w życiu. Następnego dnia poszedłem na umówiona godzinę i poszliśmy razem na nabożeństwo. Podczas nabożeństwa był czas uwielbiania Boga, ludzie śpiewali piosenki do Boga. Teksty piosenek mi pasowały, zamieniałem słowa “Jezus” i “Bóg” na “wszechświat” i “energię” – pasowało to do mojego aktualnego światopoglądu. Na nabożeństwie byłem zaskoczony miłą atmosferą i tym że nikt mnie nie oceniał i nie oskarżał, chociaż się tego spodziewałam. Na koniec kazania było ogłoszone że za tydzień przyjedzie gościnnie pastor Peter Gamons z Wielkiej Brytanii. Ze względu na atmosferę i to jak się czułem zaakceptowany zdecydowałem, że przyjdę. Przyszedłem na kazanie w piątek. To co było głoszone dotykało mojego serca. Była możliwość by wstać i wyjść na środek, jeśli ktoś czuł, że te słowa były kierowane do niego. Pastor zachęcał by uznać Jezusa za swojego Pana i Zbawiciela. Wstydziłem się i nie wstałem, ale siedziałem na miejscu i pomodliłem się sam. Po kazaniu poszedłem do kościelnej kawiarni gdzie siedziałem ze znajomymi. Przy ostatnim stoliku siedział pastor Peter Gamons. Gdy spojrzałem na niego, nasze spojrzenia się spotkały i od razu podszedł do naszego stolika. Położył na mnie i znajomych rękę i zaczął rozmawiać. Przez moment poczułem, że ma nienaturalnie gorącą rękę, ale z szacunku nic nie powiedziałem i czekałem aż skończy wypowiedź. To był pierwszy raz, gdy zetknąłem się z Duchem Świętym – ale w tym momencie jeszcze tego nie wiedziałem. W najbliższą niedzielę przyszedłem ponownie. Po kazaniu wybrałem się na wspólny obiad z kościołem. Rozmawiałem tam z jednym mężczyzną, który opowiadał mi o stworzeniu świata przez Boga, wytłumaczył mi logicznie że Bóg jest prawdziwy i istnieje naprawdę. Wtedy zdecydowałem się uwierzyć w Boga. Od tego momentu moje życie zaczęło się bardzo zmieniać. Znalazłem i zrozumiałem sens życia, moje problemy przy zasypianiu się skończyły. Dlatego jeśli Ty masz jakieś wątpliwości do swojego życia zachęcam – przyjdź do kościoła. Wierzę, że Bóg da ci odpowiedzi. Dzięki za przeczytanie, Lukas

Categories:
zobacz pozostałe aktualności